Pomiary elektryczne w firmie 2025: Co ile lat?

Redakcja 2025-06-14 15:05 / Aktualizacja: 2026-02-07 12:36:35 | Udostępnij:

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co ile lat Twoja firma powinna przeprowadzać pomiary elektryczne? To pytanie kluczowe, nie tylko z perspektywy przepisów, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Zgodnie z Prawem budowlanym, obowiązkowe kontrole instalacji elektrycznych w firmach należy przeprowadzać co najmniej raz na 5 lat. Zaniedbanie tej kwestii to prosta droga do pożarów, porażeń, a nawet paraliżu działalności. Pamiętaj, że inwestycja w regularne przeglądy to nie wydatek, lecz mądre zarządzanie ryzykiem i ochrona życia Twoich pracowników, a także mienia.

Pomiary elektryczne w firmie co ile lat

Zapewnienie bezpieczeństwa w miejscu pracy jest priorytetem każdego przedsiębiorcy, a kluczową rolę odgrywa w tym sprawna i bezpieczna instalacja elektryczna. Dane z ostatnich lat jasno wskazują na korelację między regularnymi pomiarami a minimalizacją liczby awarii oraz wypadków. Analizując dostępne statystyki i raporty z kontroli, zauważa się wyraźne tendencje, które potwierdzają sensowność ustawowych wymogów. Przykładowo, w firmach, gdzie kontrole były przeprowadzane rzadziej niż co pięć lat, odnotowano znacznie więcej incydentów związanych z przegrzewaniem się przewodów, uszkodzeniami izolacji, a nawet zwarciami prowadzącymi do pożarów. To nie jest kwestia "jeśli", lecz "kiedy" w kontekście potencjalnej awarii.

Rodzaj instalacji / komponentu Zalecana częstotliwość kontroli Typowe uszkodzenia przy braku kontroli Szacowany koszt przeglądu (PLN)
Standardowe instalacje biurowe Co 5 lat Przegrzewanie się gniazd, iskrzenie, uszkodzenia izolacji 500 - 1500
Instalacje przemysłowe (wysokie obciążenie) Co 1-3 lata (lub częściej w zależności od ryzyka) Przepięcia, uszkodzenia maszyn, przerwy w dostawie prądu 1000 - 5000+
Instalacje odgromowe i uziemienia Co 5 lat (wizualnie co rok) Brak skutecznej ochrony przed wyładowaniami atmosferycznymi 300 - 800
Urządzenia różnicowoprądowe (RCD) Co 1 rok (lub wg zaleceń producenta) Brak zadziałania w przypadku porażenia W ramach szerszego przeglądu

Niestety, polska rzeczywistość biznesowa często ukazuje dramatyczny obraz lekceważenia podstawowych zasad bezpieczeństwa, aż do momentu, gdy dochodzi do tragedii. W kontekście powyższych danych, gdzie regularne przeglądy potrafią znacząco obniżyć ryzyko, ignorowanie ich staje się aktem skrajnej nieodpowiedzialności. To trochę jak gra w rosyjską ruletkę z własnym biznesem i bezpieczeństwem pracowników. Pamiętajmy, że prawidłowo wykonany przegląd to nie tylko wypełnienie obowiązku, ale także optymalizacja zużycia energii i wydłużenie żywotności samej instalacji, co przekłada się na realne oszczędności. Konsekwencje zaniedbań często przewyższają koszty samego przeglądu o rząd wielkości, czy to poprzez straty materialne, kary, czy co najgorsze, utratę zdrowia lub życia. Warto wyciągnąć wnioski, zanim będzie za późno.

Zakres i elementy obowiązkowego przeglądu instalacji elektrycznych

Kiedy mówimy o obowiązkowym przeglądzie instalacji elektrycznych w firmie, często panuje pewne niezrozumienie, czym dokładnie jest taki przegląd i co powinien obejmować. To nie jest jedynie rzut oka na bezpieczniki, ale kompleksowa weryfikacja stanu technicznego całego systemu elektrycznego. Zgodnie z art. 62 Prawa budowlanego, a także z normami branżowymi, przegląd musi być wykonany skrupulatnie i metodycznie. Pamiętaj, że diabeł tkwi w szczegółach, a zaniedbanie nawet drobnego elementu może mieć katastrofalne konsekwencje.

Zobacz także: 5 Zasad Elektryka: Bezpieczeństwo przy pracy

Pierwszym krokiem są zawsze oględziny wizualne. Fachowiec z odpowiednimi kwalifikacjami dokładnie sprawdza widoczne części przewodów elektrycznych, w tym ich izolację i ogólny stan, pod kątem ewentualnych uszkodzeń mechanicznych, pęknięć czy śladów przegrzewania. Następnie weryfikuje izolatory oraz sposób ich zamocowania, upewniając się, że nie ma luzów czy pęknięć, które mogłyby prowadzić do upływu prądu. To podstawa, ale z pewnością nie wszystko.

Niezwykle ważne jest również sprawdzenie stanu dławików w miejscach wprowadzenia przewodów do skrzynek przyłączeniowych oraz do samych odbiorników energii elektrycznej. Luźne połączenia w tych miejscach są częstą przyczyną lokalnych przegrzań, co może prowadzić do pożaru. Kontroli podlegają również elementy osprzętu elektrycznego, takie jak gniazdka, włączniki czy lampy, oraz osłony mające chronić przewody przed uszkodzeniem mechanicznym. Każdy defekt, nawet ten pozornie niewielki, musi zostać zidentyfikowany i opisany, a następnie usunięty.

Kluczowym elementem przeglądu są pomiary kontrolne i próby eksploatacyjne, które weryfikują rzeczywistą sprawność instalacji elektrycznych. Mierzy się ciągłość przewodów ochrony przeciwporażeniowej, co jest absolutnym minimum bezpieczeństwa – w razie awarii, to właśnie ten przewód ma za zadanie odprowadzić niebezpieczny prąd do ziemi. Ponadto, specjaliści badają sprawność połączeń i zabezpieczeń, takich jak wyłączniki nadprądowe czy różnicowoprądowe, upewniając się, że zadziałają prawidłowo w przypadku przeciążenia czy zwarcia. Ważnym testem jest również sprawdzenie odporności izolacji przewodów oraz skuteczności uziemień, które mają krytyczne znaczenie dla ochrony przed porażeniem.

Zobacz także: Zasady BHP w pracy elektryka – kluczowe reguły

W ramach przeglądu powinno być również zweryfikowane działanie środków ochrony przed porażeniami – czyli wszystkich elementów, które mają zapobiec, lub w najgorszym razie zminimalizować, skutki kontaktu człowieka z prądem. To obejmuje także gotowość urządzeń zabezpieczających, automatyki i sterowania, które w sytuacji awarii czy zagrożenia powinny zareagować natychmiastowo. Mamy tu na myśli systemy sygnalizacji pożarowej zasilane z instalacji elektrycznej, awaryjne oświetlenie, czy choćby sterowanie wentylacją oddymiającą. Jeśli te systemy zawiodą, katastrofa murowana. Prawidłowy przegląd to coś więcej niż papier do szuflady, to gwarancja, że w razie kłopotów, systemy bezpieczeństwa zadziałają jak w szwajcarskim zegarku.

Oczywiście, nie sposób przecenić roli termowizji w trakcie takich oględzin. Kamera termowizyjna potrafi ujawnić ukryte miejsca przegrzewania, które są niewidoczne gołym okiem, a które mogą być zalążkiem poważniejszego problemu. To narzędzie diagnostyczne, które pozwala zlokalizować luźne połączenia, przeciążone obwody czy uszkodzone izolacje jeszcze zanim pojawią się sygnały ostrzegawcze widoczne dla zwykłego użytkownika. Profesjonalny przegląd bez termowizji jest jak operacja na sercu bez echokardiografu – można, ale czy warto ryzykować?

Zakres obowiązkowego przeglądu obejmuje nie tylko same przewody, ale również rozdzielnice, tablice bezpiecznikowe oraz osprzęt końcowy, czyli gniazda, włączniki i oświetlenie. Każdy element instalacji jest jak trybik w precyzyjnej maszynie – jeden wadliwy może zaburzyć pracę całej konstrukcji. Przykładowo, przegląd musi sprawdzić stan bezpieczników, które często, zwłaszcza w starszych typach tablic, są „modernizowane” przez użytkowników, co jest niedopuszczalne i niezwykle niebezpieczne. Mówimy tutaj o rzeczywistych historiach, kiedy to na miejsce spalonych wkładek topikowych ktoś wstawiał drut czy monetę, byleby "działało".

Na koniec warto podkreślić, że sam protokół z przeglądu powinien być szczegółowy i zawierać nie tylko suche dane pomiarowe, ale również konkretne zalecenia dotyczące napraw, modernizacji czy dalszych działań. To nie tylko papierowy dokument do archiwum, ale mapa drogowa dla dalszego bezpiecznego funkcjonowania instalacji elektrycznych w firmie. Pamiętaj, że inwestycja w dokładny przegląd to inwestycja w bezpieczeństwo, spokój ducha i ciągłość biznesu.

Uprawnienia do wykonywania pomiarów elektrycznych w firmie

Pytanie o to, kto może wykonywać pomiary elektryczne w firmie, jest fundamentalne i często bywa bagatelizowane. Wiele osób myśli, że wystarczy "ktoś, kto się zna na elektryce". Nic bardziej mylnego! Mamy tu do czynienia z bardzo konkretnymi regulacjami prawnymi i wymogami kwalifikacyjnymi, które mają na celu zapewnienie najwyższego poziomu bezpieczeństwa. Zaniedbanie tego aspektu to prosta droga do unieważnienia ubezpieczenia w razie wypadku, a nawet do odpowiedzialności karnej.

Zgodnie z polskim prawem, kontrolę stanu technicznego instalacji elektrycznych w firmach powinna przeprowadzać wyłącznie osoba posiadająca kwalifikacje wymagane przy wykonywaniu dozoru nad eksploatacją urządzeń, instalacji oraz sieci energetycznych. Mówimy tu o kwalifikacjach określanych jako uprawnienia typu D, czyli dozorowe. To nie jest jakiś tam dyplomik, ale solidne poświadczenie wiedzy i umiejętności, które obejmują nie tylko teorię, ale przede wszystkim praktykę w zakresie bezpieczeństwa elektrycznego.

Warto zwrócić uwagę, że same uprawnienia typu E (eksploatacyjne) – czyli te uprawniające do samodzielnej pracy przy urządzeniach, instalacjach i sieciach – nie są wystarczające do wykonywania pomiarów jako kontroli dla całego obiektu. Osoba przeprowadzająca pomiary w ramach okresowego przeglądu musi posiadać uprawnienia dozorowe, które dają jej prawo do nadzoru i oceny pracy innych, a także do samodzielnego podejmowania decyzji w kwestiach bezpieczeństwa. To trochę jak różnica między pilotem samolotu a kontrolerem ruchu lotniczego – obaj muszą być ekspertami, ale zakres ich odpowiedzialności i kompetencji jest różny.

Certyfikacja i weryfikacja uprawnień odbywa się co 5 lat. Jest to kluczowy element, który gwarantuje, że specjaliści zajmujący się tymi pomiarami są na bieżąco z najnowszymi przepisami, normami i technologiami. Świat elektryki, tak jak każda inna dziedzina techniki, rozwija się bardzo dynamicznie. Pojawiają się nowe materiały, nowe technologie, a także nowe zagrożenia, które wymagają ciągłego doskonalenia wiedzy i umiejętności. Uprawnienia, które posiadał ktoś 15 lat temu, bez ich weryfikacji i odświeżenia, mogą być dzisiaj niewystarczające, a nawet niebezpieczne.

Zlecanie pomiarów elektrycznych w firmie osobom bez odpowiednich kwalifikacji to prosta droga do kłopotów. W przypadku wypadku czy pożaru, ubezpieczyciel z pewnością zweryfikuje, czy przegląd został wykonany przez uprawnioną osobę. Jeśli okaże się, że nie, mogą odmówić wypłaty odszkodowania. Co więcej, na osobach zarządzających firmą, które dopuściły do takiej sytuacji, może spocząć odpowiedzialność prawna – zarówno cywilna, jak i karna. Przepisy w Polsce są w tym zakresie dość restrykcyjne i nie przewidują pobłażliwości dla zaniedbań. To nie jest pole do oszczędzania.

Dlatego też, zawsze należy żądać od podmiotu wykonującego pomiary elektryczne wglądu w aktualne świadectwa kwalifikacyjne G1 w zakresie D, potwierdzające posiadanie odpowiednich uprawnień. Zwracaj uwagę na daty ważności! Możesz również poprosić o referencje od innych firm, dla których dany specjalista lub firma wykonywała już podobne usługi. Rynek pełen jest naciągaczy i pseudofachowców, którzy oferują "tanio i szybko". Ale czy naprawdę chcesz ryzykować bezpieczeństwo swoje i swoich pracowników dla pozornej oszczędności? Lepiej zapłacić trochę więcej, mając pewność, że pracę wykonał ktoś z faktycznymi kwalifikacjami i doświadczeniem. To jest ten moment, kiedy nie warto kombinować.

Ważne jest, aby pamiętać, że uprawnienia do wykonywania pomiarów to nie tylko "papierek". To dowód na to, że dana osoba przeszła odpowiednie szkolenia, zdała egzaminy państwowe i posiada realną wiedzę na temat ryzyka związanego z prądem elektrycznym, a także sposobów jego minimalizowania. Mają oni świadomość, jakie normy należy stosować, jakie metody pomiarowe są właściwe dla danej instalacji i jak interpretować uzyskane wyniki. Bez takiej wiedzy, "przegląd" może okazać się zwykłą fuszerką, która zamiast chronić, jedynie stwarza iluzję bezpieczeństwa. Odpowiednie kwalifikacje to podstawa.

Dokumentacja i przechowywanie wyników pomiarów elektrycznych

Po wykonaniu pomiarów elektrycznych i przeprowadzeniu kompleksowego przeglądu instalacji, najczęściej czujemy ulgę, że to już za nami. Jednak sama czynność pomiarowa to dopiero połowa sukcesu. Równie, a może nawet ważniejszym aspektem jest prawidłowa dokumentacja i przechowywanie wyników tych pomiarów. To właśnie na podstawie tych dokumentów można wykazać zgodność z przepisami, analizować zmiany w stanie instalacji, a w razie nieszczęścia – udowodnić dopełnienie wszelkich starań w zakresie bezpieczeństwa.

Zgodnie z przepisami, wyniki i daty przeprowadzonych kontroli muszą być skrupulatnie odnotowywane w książce danego obiektu budowlanego. Książka obiektu to swego rodzaju "pamiętnik" budynku, w którym gromadzone są wszystkie istotne informacje dotyczące jego stanu technicznego, remontów, modernizacji, a także właśnie okresowych przeglądów, w tym tych dotyczących instalacji elektrycznych. Ważne jest, aby wpisy były czytelne, precyzyjne i zawierały wszystkie wymagane elementy, takie jak zakres pomiarów, uzyskane wartości, ewentualne uwagi czy zalecenia.

Książka obiektu budowlanego, wraz z wszystkimi protokołami z pomiarów, musi być przechowywana przez cały okres użytkowania instalacji. To oznacza, że nie wolno jej wyrzucać po pięciu latach, ani po dziesięciu. Nawet jeśli zmieniasz zarządcę nieruchomości, sprzedajesz obiekt lub przeprowadzasz generalny remont – dokumentacja ta musi pozostać z budynkiem. To dowód ciągłości dbania o bezpieczeństwo i świadectwo jego historii technicznej. Zgubienie lub zniszczenie tej dokumentacji może być interpretowane jako brak dbałości o bezpieczeństwo, a to może mieć poważne konsekwencje.

Prawidłowy protokół z pomiarów elektrycznych to nie jest pusta kartka. Powinien on zawierać szereg kluczowych informacji. Muszą być tam dane identyfikujące obiekt, datę pomiarów, imię i nazwisko oraz numer uprawnień osoby wykonującej pomiary, typ i kalibrację użytego sprzętu pomiarowego, a także szczegółowy opis wykonanych pomiarów wraz z ich wynikami. Dodatkowo, w protokole powinny znaleźć się wszelkie stwierdzone usterki, zagrożenia oraz zalecenia pokontrolne, z określeniem terminów ich usunięcia. Nie zapominajmy o podpisach i pieczęciach – to nadaje dokumentowi moc prawną. To nie jest opowieść, tylko twarde fakty.

Dlaczego ta dokumentacja jest tak istotna? Po pierwsze, w razie kontroli nadzoru budowlanego, to właśnie protokoły z pomiarów są pierwszymi dokumentami, które zostaną sprawdzone. Ich brak lub niekompletność może skutkować nałożeniem kary finansowej. Po drugie, i co ważniejsze, w przypadku awarii, pożaru czy wypadku spowodowanego usterką instalacji elektrycznej, dokumentacja ta jest kluczowym dowodem w postępowaniu. Jeśli udowodnisz, że systematycznie i zgodnie z prawem przeprowadzałeś przeglądy, masz solidną podstawę do obrony swojej firmy przed zarzutami zaniedbania. Jeśli brakuje dokumentów, jesteś na straconej pozycji. To jak brak alibi w sprawie kryminalnej.

Przechowywanie dokumentacji nie oznacza wrzucenia jej do przypadkowej szuflady. W dzisiejszych czasach warto rozważyć cyfrowe archiwizowanie, o ile jest to poparte kopiami fizycznymi. Wiele firm korzysta ze specjalistycznego oprogramowania do zarządzania dokumentacją budynków, co ułatwia dostęp do protokołów i ich wyszukiwanie. Jednak nawet w dobie cyfryzacji, oryginały papierowych dokumentów mają swoją wagę i powinny być przechowywane w bezpiecznym miejscu, zabezpieczonym przed zniszczeniem (np. wilgocią, pożarem). Właściwe uporządkowanie i archiwizacja to fundament odpowiedzialnego zarządzania obiektem.

Warto również wspomnieć, że regularne przeglądy i skrupulatna dokumentacja to nie tylko kwestia prawa, ale także dowód na odpowiedzialne zarządzanie firmą. W oczach potencjalnych inwestorów, partnerów biznesowych czy nawet ubezpieczycieli, przejrzysta i kompletna dokumentacja świadczy o profesjonalizmie i dbałości o standardy bezpieczeństwa. To element budujący wiarygodność i zaufanie. Pomyśl o tym jak o CV dla twojego budynku.

Sygnały ostrzegawcze między przeglądami instalacji elektrycznych

Obowiązek przeprowadzania pomiarów elektrycznych co pięć lat to jedno, ale codzienna czujność to drugie. Wiesz, to trochę jak z wizytą u lekarza: raz na jakiś czas robisz kompleksowe badania, ale jeśli coś Cię boli między nimi, nie czekasz pięciu lat, prawda? Podobnie jest z instalacją elektryczną w firmie. Nawet jeśli ostatni przegląd wypadł wzorowo i jeszcze nie upłynął termin kolejnego, pewne sygnały powinny wzbudzić Twój natychmiastowy niepokój. Ignorowanie ich to prosta droga do poważnych problemów.

Pierwszym, bardzo klarownym sygnałem alarmowym są przegrzewające się porcelanowe osłonki korków bezpieczeństwa, zwłaszcza w starych typach tablic. Jeśli dotykasz takiego korka i czujesz wyraźne ciepło, a nawet gorąco, to znak, że coś jest nie tak. Często wskazuje to na przeciążenie obwodu lub na słaby kontakt elektryczny, który prowadzi do zwiększonego oporu i wydzielania ciepła. To nie tylko sygnał potencjalnej awarii, ale realne ryzyko pożaru. Niezwłocznie należy odciążyć dany obwód i wezwać elektryka.

Kolejny sygnał to osmolone wnętrze tablicy rozdzielczej. Jeśli otwierając drzwiczki szafki, widzisz ślady sadzy, okopcenia lub uszkodzoną izolację, to masz poważny problem. Mogło dojść do zwarcia, przepięcia lub trwałego przegrzania przewodów, co doprowadziło do spalenia izolacji. Taka sytuacja wymaga natychmiastowego wyłączenia zasilania i interwencji wykwalifikowanego elektryka. Mówimy tutaj o zapachu spalonego plastiku, którego zapamiętasz na długo. To sytuacja typu „stop-drop-roll”, tylko w wersji dla elektryki.

Zawsze niepokojące są pojawiające się iskrzenia, okopcenia i swąd w okolicach przyłączeń urządzeń elektrycznych. To może dotyczyć zarówno gniazdek ściennych, listew zasilających, jak i samych wtyczek urządzeń. Iskrzenie świadczy o luźnym połączeniu lub uszkodzonym gniazdku, co prowadzi do przeskoku łuku elektrycznego. Okopcenia to ślady spalonych materiałów, a swąd (zapach spalenizny) to oczywisty wskaźnik przegrzewania. Nie próbuj "naprawiać" tego samodzielnie, po prostu odłącz urządzenie, wyłącz zasilanie i wezwij fachowca.

Inne, choć mniej spektakularne, sygnały ostrzegawcze to regularne, niewyjaśnione "wybijanie" bezpieczników lub wyłączników różnicowoprądowych (RCD). Jeśli masz wrażenie, że prąd często "wyskakuje" bez wyraźnej przyczyny (np. bez podłączania nowych, energochłonnych urządzeń), to może to wskazywać na problem z instalacją, takie jak upływ prądu czy zbyt mała moc obwodu dla podłączonych urządzeń. Zbyt często reagujące RCD mogą świadczyć o niewielkich upływach, które choć niezauważalne dla człowieka, są wykrywane przez urządzenie i są często pierwszym sygnałem uszkodzonej izolacji lub wilgoci w instalacji.

Niezwykle ważne jest również zwracanie uwagi na sam wiek i stan sieci elektrycznych, szczególnie tych starszych. Jeśli Twoja firma mieści się w starszym budynku, gdzie instalacja pamięta czasy głębokiej komuny, to sygnały ostrzegawcze mogą pojawiać się częściej. Stare przewody o słabej izolacji, nieprzystosowane do dzisiejszego obciążenia sprzętem elektronicznym, są tykającą bombą zegarową. Jeśli korzystamy ze starych sieci elektrycznych, powinniśmy bardzo poważnie rozważyć możliwość ich modernizacji, nawet jeśli "jeszcze działają". Lepiej zapobiegać niż gasić, prawda?

Sygnałem ostrzegawczym może być również niestabilność napięcia, objawiająca się migotaniem świateł, czy niewydolnym działaniem urządzeń elektronicznych. Choć częściowo może to być problem z siecią zewnętrzną, to często jest to również wina przeciążonej lub wadliwej instalacji wewnętrznej. Przeciążenie obwodu to nie żarty, a często kończy się uszkodzeniem podłączonych urządzeń, nie wspominając o zagrożeniu pożarowym. Taka niestabilność może mieć katastrofalne skutki dla delikatnej elektroniki, a także dla ciągłości pracy firmy. Podsumowując, każdy z tych sygnałów powinien być potraktowany bardzo poważnie. Pamiętaj, że twoja czujność, w połączeniu z regularnymi profesjonalnymi przeglądami, to najlepsza polisa ubezpieczeniowa dla Twojej firmy.

Q&A

    Co ile lat należy przeprowadzać pomiary elektryczne w firmie?

    Zgodnie z Prawem budowlanym, obowiązkowe kontrole instalacji elektrycznych w firmach należy przeprowadzać co najmniej raz na 5 lat. Jest to kluczowe dla bezpieczeństwa i zgodności z przepisami.

    Jaki jest zakres obowiązkowego przeglądu instalacji elektrycznych?

    Przegląd powinien obejmować oględziny widocznych części przewodów, pomiary kontrolne (np. ciągłości przewodów ochrony), próby eksploatacyjne, sprawdzenie sprawności połączeń, zabezpieczeń, środków ochrony przeciwporażeniowej, odporności izolacji i uziemień. Ważne są także oględziny dławików, osprzętu oraz testowanie urządzeń zabezpieczających.

    Kto może wykonywać pomiary elektryczne w firmie?

    Kontrolę stanu technicznego instalacji elektrycznych musi przeprowadzać osoba posiadająca kwalifikacje dozorowe (uprawnienia typu D), które są weryfikowane co 5 lat. Nie wystarczą uprawnienia eksploatacyjne (typu E).

    Jak długo należy przechowywać dokumentację z pomiarów elektrycznych?

    Wyniki i daty przeprowadzonych kontroli należy odnotowywać w książce obiektu budowlanego i przechowywać przez cały okres użytkowania instalacji. To kluczowy dowód na dbałość o bezpieczeństwo.

    Jakie sygnały powinny zaniepokoić między okresowymi przeglądami?

    Sygnały ostrzegawcze to m.in. przegrzewające się osłonki korków bezpieczeństwa, osmolone wnętrze tablicy rozdzielczej, pojawiające się iskrzenia, okopcenia i swąd w okolicach przyłączeń urządzeń elektrycznych. Wszelkie takie objawy wymagają natychmiastowej interwencji elektryka.