Ile zarabia elektryk na praktykach w 2025 roku? Konkretne stawki
Elektryk na praktykach w 2025 roku zarabia od 17 do 28 zł brutto za godzinę, co przy pełnym etacie daje około 2800-4500 zł brutto miesięcznie. Różnice między regionami potrafią jednak sięgać kilkudziesięciu procent, a forma zatrudnienia (umowa zlecenie, o dzieło czy praktyka uczniowska) potrafi obciąć tę kwotę niemal o połowę. Poniżej konkretne stawki, ścieżka rozwoju i realne sposoby na szybkie podniesienie wynagrodzenia.

- Stawki praktykanta elektryki w poszczególnych województwach
- Praktyki zawodowe a umowa o pracę: co się bardziej opłaca
- Jak szybko zwiększyć zarobki po zakończeniu praktyk elektrycznych
- Etat czy własna firma: kalkulator opłacalności
- Jak negocjować stawkę jako początkujący elektryk
- Perspektywy 2026 i trendy na rynku pracy
- Najczęściej zadawane pytania
Stawki praktykanta elektryki w poszczególnych województwach
Województwo mazowieckie konsekwentnie płaci najwięcej, bo popyt na fachowców napędzają inwestycje deweloperskie w Warszawie i okolicach. Praktykant z drugim rokiem nauki w zawodzie może tam liczyć na 22-28 zł brutto za godzinę, jeśli pracodawca wystawia umowę zlecenie lub o pracę na niepełny wymiar.
Śląskie i dolnośląskie utrzymują się w ścisłej czołówce, bo tradycja przemysłowa wymusza stałą rotację kadr w kopalniach, hutach i zakładach produkcyjnych. Stawki oscylują tam między 20 a 26 zł brutto, a pracodawcy chętniej angażują młodych, bo mogą ich kształcić pod konkretne instalacje.
Wielkopolskie, małopolskie i pomorskie płacą nieco mniej, w granicach 18-23 zł brutto, choć w dużych miastach stawki doganiają średnią krajową. W praktyce różnica 3-5 zł na godzinę przekłada się na 500-800 zł różnicy w miesięcznym wynagrodzeniu brutto przy pełnym obłożeniu.
Województwa wschodniej Polski (podkarpackie, lubelskie, podlaskie, świętokrzyskie) oferują najniższe stawki, często 15-20 zł brutto za godzinę dla praktykanta. Niższe koszty życia rekompensują część różnicy, ale osoby ambitne migrują tam, gdzie zarobek szybciej rośnie po zdobyciu uprawnień SEP.
| Województwo | Stawka brutto/h (praktykant) | Stawka brutto/h (junior z SEP) | Różnica wobec średniej krajowej |
|---|---|---|---|
| Mazowieckie | 22-28 zł | 35-45 zł | +18% |
| Śląskie | 20-26 zł | 33-42 zł | +12% |
| Dolnośląskie | 20-26 zł | 32-41 zł | +10% |
| Wielkopolskie | 18-23 zł | 30-38 zł | +2% |
| Małopolskie | 18-23 zł | 29-37 zł | -2% |
| Pomorskie | 18-23 zł | 30-38 zł | +1% |
| Łódzkie | 17-22 zł | 28-35 zł | -5% |
| Zachodniopomorskie | 17-22 zł | 28-36 zł | -4% |
| Kujawsko-pomorskie | 16-21 zł | 27-34 zł | -7% |
| Lubuskie | 16-20 zł | 26-33 zł | -9% |
| Warmińsko-mazurskie | 15-19 zł | 25-32 zł | -12% |
| Opolskie | 17-21 zł | 27-34 zł | -6% |
| Świętokrzyskie | 15-19 zł | 24-31 zł | -13% |
| Lubelskie | 15-19 zł | 24-30 zł | -14% |
| Podkarpackie | 15-20 zł | 25-32 zł | -11% |
| Podlaskie | 15-18 zł | 23-29 zł | -16% |
Dlaczego różnice regionalne tak bardzo sięgają 30%
Na wynagrodzenie praktykanta wpływa przede wszystkim koniunktura budowlana. Województwa z dużą liczbą inwestycji mieszkaniowych i przemysłowych wchłaniają każdą parę rąk, więc pracodawcy podnoszą stawki, żeby nie tracić ludzi do konkurencji. Regiony z mniejszym rynkiem inwestycyjnym trzymają ceny niżej, bo podaż pracowników przewyższa popyt.
Drugi czynnik to obecność dużych zakładów przemysłowych, gdzie elektrycy obsługują rozdzielnie SN, falowniki i systemy automatyki. Tam praktykant uczy się realnego sprzętu (sterowniki PLC, przekaźniki bezpieczeństwa), a nie tylko montażu gniazdek w mieszkaniach. To tłumaczy, czemu Śląsk i Dolny Śląsk płacą powyżej średniej mimo niższych kosztów życia niż Warszawa.
Praktyki zawodowe a umowa o pracę: co się bardziej opłaca
Praktyka uczniowska w technikum to najczęściej kilka godzin tygodniowo, bezpłatna lub za symbolicznym stypendium. Realnie uczeń zarabia wtedy 0-500 zł miesięcznie, bo przepisy oświatowe traktują praktykę jako element kształcenia, a nie zatrudnienie. To doświadczenie kosztuje czas, ale buduje CV i pozwala uniknąć błędów przy pierwszym samodzielnym zleceniu.
Umowa zlecenie z praktykantem daje znacznie większą swobodę, ale i wyższe obciążenia. Przy stawce 22 zł brutto i 160 godzinach miesięcznie praktykant zarabia około 3520 zł brutto, z czego po składkach i zaliczce na podatek zostaje mu około 2700-2900 zł netto. Pracodawca nie odprowadza składek na pełne ubezpieczenie społeczne, co winduje stawkę, ale odbiera zabezpieczenia typu prawo do urlopu czy zasiłek chorobowy.
Umowa o pracę na niepełny etat to najbezpieczniejsza opcja dla praktykanta. Stawka brutto bywa niższa o 2-4 zł na godzinę, ale w zamian pracownik dostaje urlop, chorobowe i składki emerytalne. Przy 20 zł brutto i 140 godzinach miesięcznie daje to 2800 zł brutto, czyli około 2100 zł netto, ale z pełną ochroną socjalną, która ma realną wartość przy pracy z prądem.
| Forma zatrudnienia | Stawka brutto/h | Miesięcznie brutto | Miesięcznie netto | Dodatkowe świadczenia |
|---|---|---|---|---|
| Praktyka uczniowa | 0-10 zł | 0-500 zł | 0-500 zł | Stypendium, doświadczenie |
| Umowa zlecenie | 20-28 zł | 3200-4480 zł | 2500-3400 zł | Brak urlopu, brak chorobowego |
| Umowa o pracę (1/2 etatu) | 18-24 zł | 2520-3360 zł | 1900-2500 zł | Urlop, chorobowe, ZUS |
| Umowa o pracę (pełny etat) | 20-28 zł | 3360-4700 zł | 2500-3500 zł | Pełen pakiet socjalny |
Kiedy zlecenie wygrywa z etatem
Zlecenie opłaca się, gdy praktykant nie ukończył 26 lat, bo wtedy nie płaci składki na ubezpieczenie społeczne od przychodu do 4200 zł miesięcznie. Dla młodego elektryka oznacza to kilkaset złotych więcej w kieszeni, choć po stracie statusu ucznia lub studenta sytuacja się odwraca i etat zaczyna dominować finansowo.
Etat wygrywa przy pracy z instalacjami pod napięciem, bo ubezpieczyciel pracodawcy pokrywa ewentualne szkody, a pracownik ma zagwarantowane szkolenia BHP i badania okresowe. Brak tych elementów przy zleceniu oznacza, że każdy wypadek przy pracy obciąża wykonawcę i jego rodzinę.
Umowa o pracę
Stabilna kwota na koncie, urlop 20-26 dni rocznie, prawo do zasiłku chorobowego po 33 dniach nieprzerwanego zatrudnienia. Pracodawca odprowadza pełen ZUS, co buduje przyszłą emeryturę.
Umowa zlecenie
Wyższa stawka godzinowa przy zachowaniu statusu ucznia lub studenta, brak sztywnych grafików, łatwiejsze łączenie z nauką. Minusem jest brak urlopu i ryzyko zerwania współpracy bez ostrzeżenia.
Jak szybko zwiększyć zarobki po zakończeniu praktyk elektrycznych
Uprawnienia SEP G1 (eksploatacja i dozór urządzeń elektrycznych do 1 kV) kosztują 300-600 zł za kurs, trwają około dwóch tygodni i zwracają się w pierwszym miesiącu pracy samodzielnej. Mechanizm jest prosty: bez SEP elektryk może asystować, ale nie może podpisać protokołu pomiarowego ani odebrać instalacji. Z SEP stawka rośnie o 8-15 zł brutto na godzinę, czyli o 1300-2500 zł miesięcznie przy pełnym wymiarze.
Drugim krokiem jest uprawnienie SEP G2 (gazowe) lub G3 (cieplne), jeśli elektryk chce pracować w kotłowniach i węzłach cieplnych. Te specjalizacje są rzadsze, więc stawka sięga 40-55 zł brutto za godzinę, a pracodawcy szukają fachowców nawet kilka miesięcy. Kurs trwa 2-4 tygodnie i kosztuje 800-1500 zł.
Ścieżka rozwoju w liczbach
Rok pierwszy po szkole to najtrudniejszy okres. Elektryk zarabia 25-32 zł brutto za godzinę i wykonuje proste pomiary, montaż tras kablowych i podłączanie rozdzielni. Kluczowe jest wtedy zbieranie doświadczenia w jednej specjalizacji (na przykład fotowoltaice), bo pracodawcy płacą premię za znajomość konkretnego systemu.
Lata drugi i trzeci przynoszą realny skok. Praktyk z uprawnieniami SEP G1 i rocznym doświadczeniem w montażu PV zarabia 35-45 zł brutto, czyli 5800-7500 zł brutto miesięcznie. W tym momencie warto rozważyć przejście na własną działalność, bo stawka na zlecenie może sięgać 60-80 zł brutto za godzinę.
Czwarty-piąty rok to czas specjalizacji. Certyfikat instalatora OZE (odnawialne źródła energii) kosztuje 2500-4000 zł, ale otwiera drzwi do programów dofinansowań, gdzie marża na jednej instalacji PV sięga 4000-8000 zł. Elektryk z takim doświadczeniem i uprawnieniami UDT do obsługi podestów ruchomych zarabia 9000-14000 zł brutto miesięcznie.
| Etap kariery | Lata doświadczenia | Stawka brutto/h | Miesięcznie brutto | Kluczowe uprawnienia |
|---|---|---|---|---|
| Praktykant | 0-1 | 17-28 zł | 2800-4500 zł | Brak (lub w trakcie SEP) |
| Junior | 1-2 | 25-35 zł | 4200-5800 zł | SEP G1 |
| Elektryk samodzielny | 2-5 | 35-48 zł | 5800-8000 zł | SEP G1, doświadczenie pomiarowe |
| Specjalista | 5-8 | 45-65 zł | 7500-10800 zł | SEP G1+G3, certyfikat PV, UDT |
| Brygadzista | 8-12 | 55-75 zł | 9200-12500 zł | SEP G1+D, kilka specjalizacji |
| Kierownik robót | 10+ | 70-95 zł | 11500-16000 zł | Pełen pakiet + uprawnienia budowlane |
| Właściciel firmy | 5+ | 100-180 zł | 15000-30000+ zł | Zależy od skali zatrudnienia |
Specjalizacje z najwyższą premią
Fotowoltaika i magazyny energii to segment, gdzie elektryk z certyfikatem OZE pracuje przy instalacjach o napięciu do 1500 V DC, czyli znacznie wyższym niż klasyczne 230/400 V AC. Wyższe napięcie oznacza większe ryzyko, ale też wyższe stawki 45-60 zł brutto za godzinę, a przy montażu dużych farm PV nawet 80-100 zł.
Automatyka przemysłowa i programowanie PLC wymaga znajomości sterowników Siemens S7, Allen-Bradley lub Beckhoff. Kurs taki trwa 3-6 miesięcy i kosztuje 4000-8000 zł, ale elektryk automatyk zarabia 60-90 zł brutto za godzinę, bo współpracuje z linią produkcyjną, gdzie przestój kosztuje zakład kilkanaście tysięcy złotych za godzinę.
Inteligentny dom (KNX, Loxone, Fibaro) to nisza, gdzie elektryk z certyfikatem KNX Partner zarabia 50-70 zł za godzinę przy programowaniu instalacji w willach i apartamentach premium. Mniejsza skala niż w przemyśle, ale klienci prywatni płacą bez targowania, a zlecenie na 20 punktów świetlnych z integracją z roletami to wycena 12-25 tysięcy złotych.
Kurs na instalatora OZE zwraca się średnio po 3-4 zleceniach montażu instalacji fotowoltaicznej o mocy 10 kWp. Każde takie zlecenie przynosi 4000-7000 zł marży, a sam kurs trwa zaledwie 80 godzin.
Etat czy własna firma: kalkulator opłacalności
Elektryk na etacie zarabiający 9000 zł brutto dostaje na rękę około 6750 zł netto, z czego pracodawca odprowadza pełen ZUS, zaliczkę na podatek i składkę zdrowotną. Pracownik nie martwi się o faktury, księgowość ani pozyskiwanie klientów, ale też nie ma wpływu na stawkę poza coroczną podwyżką o inflację.
Elektryk na JDG (jednoosobowa działalność gospodarcza) przy przychodzie 12 000 zł miesięcznie i liniowym podatku 19% zostawia w kieszeni około 8000-8500 zł netto po odliczeniu składki ZUS i kosztów (paliwo, narzędzia, ubezpieczenie OC). Przy ryczałcie od przychodów (8,5% dla usług elektrycznych) kwota netto spada do około 7500 zł, ale księgowość jest prostsza.
| Parametr | Etat (9000 brutto) | JDG liniowy 19% (12 000 przychodu) | JDG ryczałt 8,5% (12 000 przychodu) |
|---|---|---|---|
| Kwota netto | ~6750 zł | ~8200 zł | ~7500 zł |
| Składka ZUS | Opłaca pracodawca | ~1600 zł | ~1600 zł |
| Podatek dochodowy | ~700 zł | ~2280 zł | ~1020 zł |
| Koszty uzyskania przychodu | 0 zł | ~2500 zł | Brak (ryczałt) |
| Czas pracy | 160 h/mies. | 140-180 h/mies. | 140-180 h/mies. |
| Ryzyko | Brak | Brak klientów, awarie sprzętu | Brak klientów, awarie sprzętu |
Kiedy JDG ma sens
Przejście na działalność opłaca się, gdy elektryk ma stałą bazę klientów, własne narzędzia i samochód oraz potrafi sam wystawić fakturę. Pierwszy rok JDG to zwykle spadek dochodu o 15-25%, bo dochodzi koszt księgowej, składki i paliwa. Od drugiego roku, przy stałym obłożeniu, różnica netto rośnie o 1000-2500 zł miesięcznie wobec etatu.
Ryczałt od przychodów wybiera większość nowych elektryków, bo nie musi prowadzić pełnej księgowości. Stawka 8,5% dla usług budowlanych obowiązuje od 2022 roku i obejmuje typowe usługi elektryczne. Problem pojawia się przy dużych zakupach sprzętu (inwertery, rozdzielnie), bo ryczałt nie pozwala odliczyć kosztów materiałów, więc marża topnieje.
Własna firma wymaga ubezpieczenia OC zawodowego. Polisa dla elektryka kosztuje 1200-2500 zł rocznie i chroni przed roszczeniami klienta, gdy instalacja spowoduje pożar lub porażenie. Bez OC jedna wpadka może zrujnować domowy budżet.
Ryzyka BHP i odpowiedzialność materialna
Praca przy instalacjach elektrycznych to jedno z najbardziej niebezpiecznych zajęć w budownictwie, bo łuk elektryczny przy napięciu 400 V potrafi zabić w ułamku sekundy, a temperatura łuku sięga 20 000°C. Badania wypadkowe Centralnego Instytutu Ochrony Pracy wskazują, że elektrycy doświadczają śmiertelnych wypadków trzykrotnie częściej niż średnia krajowa we wszystkich zawodach.
Odpowiedzialność materialna rośnie proporcjonalnie do zakresu zlecenia. Spalony falownik o wartości 15 000 zł, który wymienił elektryk bez uprawnień SEP, to roszczenie, które sąd najczęściej zasądza na rzecz klienta. Dlatego ubezpieczenie OC jest tańsze niż jeden błąd montażowy.
Jak negocjować stawkę jako początkujący elektryk
Pracodawcy płacą więcej kandydatom z konkretnymi umiejętnościami, nie tylko samym dyplomem. W CV warto wymienić znajomość programów typu AutoCAD Electrical, EPLAN lub SEE Electrical, bo oszczędzają czas przy projektowaniu tras kablowych. Praktykant, który potrafi narysować schemat rozdzielni, zaczyna od 25 zł brutto, nie od 18.
Prawo jazdy kategorii B to absolutne minimum, a B+E znacząco podnosi wartość kandydata, bo elektryk samodzielnie dojeżdża na budowę z drabiną i przewodami. Firmy płacą 200-400 zł miesięcznie więcej za gotowość do dyspozycyjności, czyli pracy w soboty i wyjazdach na delegacje do 100 km od bazy.
Rozmowa o wynagrodzeniu wymaga konkretów, nie ogólników. Zamiast prosić o podwyżkę, lepiej powiedzieć: "Znam system montażu modułów Longi i GoodWe, wykonam samodzielnie instalację 10 kWp w dwa dni, więc oczekuję stawki 30 zł brutto". Pracodawca widzi wtedy konkretną oszczędność czasu i chętniej zgadza się na wyższą kwotę.
Czego szukają pracodawcy w 2025 roku
Ankiety branżowe wskazują, że firmy elektryczne narzekają na brak ludzi z umiejętnością pomiarów termowizyjnych i analizy jakości energii. Kamera termowizyjna kosztuje od 3000 zł, ale kurs obsługi trwa tydzień i kosztuje 800-1200 zł. Elektryk z takim certyfikatem od razu wyróżnia się na tle konkurencji i negocjuje stawkę o 5-8 zł brutto wyżej.
Znajomość programów do projektowania instalacji PV (SolarEdge Designer, Fronius Solar.configurator, PVsol) to kolejna kompetencja premium. Kurs online trwa 20-40 godzin, jest bezpłatny u dystrybutorów sprzętu, a inwestycja w czasie zwraca się przy pierwszym samodzielnym projekcie farmy dachowej o mocy 50 kWp.
Perspektywy 2026 i trendy na rynku pracy
Luka pokoleniowa w branży elektrycznej pogłębia się z roku na rok, bo średnia wieku aktywnego elektryka w Polsce przekracza 45 lat, a młodych fachowców przybywa zbyt wolno. Według prognoz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości do 2030 roku będzie brakować około 50 tysięcy elektryków, co napędza wzrost stawek o 8-12% rocznie.
Program Czyste Powietrze i dofinansowania z funduszy KPO (Krajowy Plan Odbudowy) generują miliony zleceń na wymianę instalacji w domach jednorodzinnych. Elektryk znający pompy ciepła i sterowniki pogodowe ma pełny grafik na pół roku do przodu, a marża na montażu pompy kosztuje 4000-9000 zł.
Elektromobilność tworzy nowy segment: stacje ładowania pojazdów elektrycznych wymagają uprawnień SEP G1 oraz znajomości protokołów OCPP i ISO 15118. Kurs certyfikacyjny trwa 3 dni i kosztuje 1500-2500 zł. Instalacja stacji o mocy 22 kW to zlecenie warte 3500-6000 zł, a elektryk z doświadczeniem montuje 3-4 takie stacje tygodniowo.
Specjalizacje przyszłości
Magazyny energii (baterie litowo-żelazowo-fosforanowe) to segment, który eksploduje w latach 2025-2027 dzięki programowi Mój Prąd 6.0. Elektryk z uprawnieniami do montażu systemów bateryjnych o pojemności powyżej 10 kWh zarabia 60-90 zł brutto za godzinę, bo niewielu fachowców zna się na komunikacji BMS (Battery Management System).
Mikroinstalacje wiatrowe i hybrydowe systemy PV z turbiną wiatrową to nisza, gdzie stawka sięga 80-110 zł brutto za godzinę. Technologia jest młoda, więc dokumentacja i procedury wymagają ciągłej nauki, ale dla ambitnego elektryka to szansa na szybkie wyróżnienie się i budowanie marki osobistej w branży.
Dane o wynagrodzeniach opierają się na raportach Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za rok 2024, zestawieniach Sedlak & Sedlak oraz ankietach portali branżowych z pierwszego kwartału 2025 roku. Wszystkie kwoty brutto i netto są orientacyjne i mogą się różnić w zależności od regionu, doświadczenia i formy zatrudnienia. Przed podjęciem decyzji o zmianie formy zatrudnienia warto skonsultować się z doradcą podatkowym oraz sprawdzić aktualne przepisy ZUS.
Najczęściej zadawane pytania
Ile zarabia elektryk na praktykach w pierwszym miesiącu?
Praktykant z umową zlecenie zarabia w pierwszym miesiącu od 2500 do 3400 zł netto, w zależności od regionu i liczby przepracowanych godzin. Praktyka uczniowska w technikum to najczęściej 0-500 zł, bo przepisy oświatowe traktują ją jako element nauki, a nie zatrudnienia.
Czy elektryk na praktykach może liczyć na premię lub dodatki?
Tak, ale rzadko. Firmy płacą premię uznaniową za dyspozycyjność, pracę w weekendy lub nadgodziny. Praktykant z drugim rokiem nauki może dostać 200-500 zł dodatku, jeśli pracodawca widzi w nim przyszłego pracownika i chce go zatrzymać po zakończeniu szkoły.
Kiedy elektryk zaczyna zarabiać powyżej 8000 zł brutto?
Zwykle po dwóch do trzech latach pracy samodzielnej, pod warunkiem że zdobył uprawnienia SEP G1 i specjalizację (fotowoltaika, automatyka lub pomiary). W dużych miastach ten próg osiąga się szybciej, bo stawki są wyższe, a w mniejszych miejscowościach wymaga migracji lub założenia własnej firmy.
Czy warto robić kurs SEP przed końcem szkoły?
Tak, bo kurs trwa zaledwie dwa tygodnie i kosztuje 300-600 zł, a daje natychmiastowy wzrost stawki o 8-15 zł brutto za godzinę. Mechanizm jest prosty: pracodawca może zlecić praktykantowi z SEP samodzielne wykonanie pomiaru lub odbiór instalacji, więc oszczędza czas swoich doświadczonych pracowników.
Ile zarabia elektryk na własnej działalności po roku?
Po pierwszym roku JDG przy przychodzie 10-12 tysięcy zł miesięcznie elektryk zostawia w kieszeni około 6500-8000 zł netto, w zależności od formy opodatkowania. To mniej niż na etacie przy porównywalnym obłożeniu, ale od drugiego roku różnica rośnie, bo dochodzi stała baza klientów i mniejsze koszty pozyskania zleceń.
Czy elektryk przemysłowy zarabia więcej niż budowlany?
Tak, średnio o 15-25%, bo praca przy urządzeniach SN, falownikach i systemach automatyki wymaga dodatkowych uprawnień i szkoleń. Elektryk przemysłowy z uprawnieniami SEP powyżej 1 kV i znajomością PLC zarabia 50-70 zł brutto za godzinę, podczas gdy budowlany oscyluje w granicach 35-50 zł.
Jakie uprawnienia dają najszybszy zwrot z inwestycji?
SEP G1 (do 1 kV) zwraca się w pierwszym miesiącu, a certyfikat instalatora OZE po trzech-czterech zleceniach montażu PV. Kurs UDT na podesty ruchome kosztuje 1200-2000 zł, ale bez niego elektryk nie zarobi na dużych budowach, gdzie praca na wysokości to codzienność.
Czy warto łączyć etat z pracą na zlecenie?
Nie, jeśli umowa o pracę zabrania dodatkowego zatrudnienia w tej samej branży, bo to podstawa do natychmiastowego zwolnienia. W praktyce większość umów reguluje to klauzulą konkurencji, więc praca na czarno po godzinach jest ryzykowna i nie daje ochrony przy wypadku.
Pierwszy krok do wyższych zarobków: umów się na kurs SEP G1 jeszcze w trakcie nauki w szkole. Zwrot z inwestycji następuje w pierwszym miesiącu pracy samodzielnej, a zdobyte uprawnienia zostają do końca kariery.
Źródła danych: Główny Urząd Statystyczny (stat.gov.pl), Sedlak & Sedlak (wynagrodzenia.pl), raporty Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), ankiety portalu Pracuj.pl i OLX z pierwszego kwartału 2025 roku, dane Centralnego Instytutu Ochrony Pracy (CIOP), przepisy ustawy Prawo energetyczne oraz rozporządzenia dotyczące uprawnień SEP (Dz.U. 2003 nr 153 poz. 1505 z późn. zm.).